Portal o zdrowiu

    Zacznij żyć zdrowiej!

    img

    Cudowne probiotyki, czyli dbajmy o zdrowie naszych jelit!

    /
    /
    /
    984 Views
    Jednym z istotnych warunków zachowania dobrego zdrowia jest prawidłowy stan tzw. mikroflory, która odpowiada za wiele ważnych procesów życiowych, między innymi pomaga w przyswajaniu składników odżywczych oraz stymuluje funkcjonowanie układu odpornościowego.

    Znaczenie flory bakteryjnej jelit dla kondycji organizmu

    W ciele człowieka znajduje się około 2 kg bakterii i innych mikroorganizmów, z czego większość usytuowana jest w układzie pokarmowym, głównie w jelicie grubym. Tak zwana mikroflora jelitowa jest niezwykle bogata i zróżnicowana, składa się z około 1000 różnych gatunków mikroorganizmów i odgrywa ogromną rolę w funkcjonowaniu całego organizmu.

    Zdrowe jelita, dobre samopoczucie i właściwa kondycja całego organizmu w znacznym stopniu wynikają z odpowiedniej ilości pożytecznych bakterii, niezbędnych dla prawidłowego przebiegu procesów trawiennych, produkcji przeciwciał i powstrzymywania rozwoju patogenów oraz aktywizacji limfocytów i makrofagów, kluczowych dla działania komórek odpornościowych.

    Objawy i skutki zaburzonej flory bakteryjnej

    Zaburzenia mikroflory, bądź zmiany w jej naturalnym składzie, mogą być przyczyną wielu różnych chorób.

    Co więcej, objawy zmian w florze bakteryjnej nie zawsze związane są z procesem trawienia. Obok typowych wzdęć, zaparć, gazów czy biegunek, mogą bowiem dawać się we znaki w postaci anemii, niedoboru witamin, alergii, niskiej odporności czy chronicznego zmęczenia.

    Niebezpieczną dla zdrowia konsekwencją zaburzeń jest przede wszystkim degradacja prozdrowotnych bakterii Bifidobacterium oraz Lactobacillus. Są to drobnoustroje wytwarzające kwas mlekowy i odpowiadające za szereg ważnych czynności życiowych, takich jak produkcja niektórych witamin, wspomaganie procesów przemiany materii, produkcja przeciwciał, utrzymywanie optymalnego poziomu cholesterolu, przeciwdziałanie zakażeniom, wrzodom żołądka, nowotworom.

    Długotrwałe naruszenie naturalnej równowagi mikroflory może wywołać bardzo negatywne skutki dla naszego zdrowia, poczynając od dolegliwości trawiennych, aż do zaburzeń czynności intelektualnych i psychicznych.

    Co to są probiotyki i jak działają?

    Samo słowo probiotyk pochodzi z języka greckiego i oznacza coś „dla zdrowia”. Probiotyki to żywe kultury bakterii (Bifidobacterium, Lactobacillus) lub drożdży (Saccharomyces), które chronią nasz układ pokarmowy przed szkodliwym wpływem mikroorganizmów chorobotwórczych i w konsekwencji korzystnie oddziałują na ogólny stan zdrowia.

    Ich obecność jest szczególnie pożądana w przypadku wyjaławiającej organizm kuracji antybiotykowej czy choroby przewlekłej związanej z koniecznością stałego zażywania leków.

    Naturalne probiotyki, których prozdrowotne znaczenie intuicyjnie doceniali już starożytni, znajdziemy przede wszystkim w poddanych fermentacji produktach mlecznych – jogurtach, kefirach czy maślance; a także w kiszonkach – kapuście i ogórkach, w oliwkach, gorzkiej czekoladzie. Probiotyki przyjmowane bądź w postaci naturalnego pożywienia, bądź jako preparaty probiotyczne, pomagają przywrócić zachwianą równowagę flory bakteryjnej i w ten sposób chronią przed przykrymi, a czasami niebezpiecznymi dla zdrowia skutkami.

    Czym są prebiotyki?

    Aby probiotyki mogły się rozwijać i dobrze wypełniać swoje zadania, muszą się właściwie odżywiać. Prebiotyki to właśnie takie składniki pokarmowe, którymi odżywiają się bakterie probiotyczne. Nie są to, tak jak probiotyki, żywe mikroorganizmy, ale substancje nie podlegające trawieniu, stymulujące aktywność dobrych bakterii. Najbardziej znany w tej dziedzinie jest błonnik pokarmowy występujący w postaci celulozy, pektyny, gumy czy inuliny.

    Naturalne prebiotyki znajdziemy w takich pokarmach, jak: cykoria, karczochy, cebula, czosnek, produkty zbożowe, banany, szparagi, pory, natka pietruszki. Przyjazne dla organizmu prebiotyki zwiększają namnażanie się dobrych bakterii, chroniąc jednocześnie przed rozwojem wielu schorzeń, w tym układu pokarmowego czy braku odporności.

    W służbie zdrowego układu pokarmowego – probiotyki na jelita

    Większość z nękających nas, typowych dla naszych czasów chorób, takich jak alergie, bóle stawowo-mięśniowe, obniżona odporność, a nawet problemy natury psychicznej, może mieć podłoże w zaburzeniach pracy jelit. Objawy takie jak wzdęcia, gazy, zaparcia, biegunki, czy coraz powszechniejszy zespół jelita drażliwego, jak również szereg innych zaburzeń, można skutecznie niwelować stosowaniem probiotyków i prebiotyków.

    Oprócz tych naturalnych, zawartych w produktach żywnościowych, probiotyki i prebiotyki można kupić w postaci suplementów diety. Trzeba jednak pamiętać, że nawet najlepsze probiotyki mogą okazać się nieefektywne, jeśli niewłaściwie dobierzemy suplement.

    Właściwości lecznicze w stosunku do danego schorzenia mają bowiem konkretne szczepy bakterii, a nie ich gatunki. Suplementy z probiotykami i prebiotykami powinny więc mieć w swoim składzie określone szczepy bakterii.

    Dobre probiotyki mogą okazać się skuteczne nie tylko w przypadku problemów z jelitami, ale także w chorobach innych narządów, na przykład w nawracających infekcjach górnych dróg oddechowych lub w infekcjach pochwy. Mogą też być niezwykle pomocne przy obniżonej odporności organizmu.

    Synbiotyki – czyli prebiotyki i probiotyki, dwa w jednym

    Synbiotyk to połączenie probiotyku i prebiotyku, czyli żywych kultur bakterii z substancją pobudzającą ich wzrost i aktywność. W rezultacie zastosowania tego rodzaju receptury, w jednym suplemencie mamy do czynienia z połączeniem dobroczynnych bakterii z odpowiednią dla nich pożywką. Jako przykład może posłużyć suplement diety N°1 ProBiotic zawierający żywe kultury bakterii z 10 wyselekcjonowanych szczepów wraz z prebiotykiem – błonnikiem akacjowym, dzięki któremu bakterie probiotyczne są aktywne i odpowiednio się namnażają.

    Pamiętajmy, że dobry preparat synbiotyczny jest niezastąpiony w przypadku każdej kuracji antybiotykowej. Może też znacząco polepszyć stan naszego zdrowia i samopoczucia w przypadku:

    • osłabionego układu odpornościowego,
    • różnego rodzaju alergii,
    • długotrwałego przemęczenia i stresu,
    • nadmiernego spożywania alkoholu,
    • zażywania sterydów,
    • stosowania środków antykoncepcyjnych,
    • wystąpienia infekcji intymnych,
    • prowadzenia nieodpowiedniej diety.
    • Facebook

    36 Comments

    1. Przeczytałam z zainteresowaniem, ale nie wiem, który wybrać by był najskuteczniejszy. Opinie są różne, jedni polecają tabletki, czyli to co można kupić w aptece czy przypisuje lekarz, drudzy z kolei polecają tylko naturalne probiotyki, jogurty jem codziennie, ale nie wiem czy to wystarczy przy silnym antybiotyku.

    2. Jogurty i kefiry to za mało. Szkoda na nie kasy, na pewno nie pomogą przy antybiotykach. Moim zdaniem to tani chwyt reklamowy, kup jogurcik i nie będzie bolał brzuszek. Tak naprawdę to probiotyki powinien przypisywać lekarz razem z antybiotykiem, bynajmniej ten do którego chodze tak robi.

    3. Wystarczy kupić naturalny, ekologiczny kefir a nie przesłodzone jogurty z konserwantami. Słyszałam opinie że probiotyki to ściema, ale mówił to chyba ktoś kto nie wie co to długotrwała kuracja antybiotykowa. Tak wyniszcza organizm że bez zdrowego żywienia pełnego tych dobrych bakterii nie pomogą żadne dodatkowe tabletki. Zaburzone jelita czy żołądek bolą tak potwornie, że nie ma co ryzykować, probiotyki w tabletkach plus dieta i dopiero można myśleć o wyzdrowieniu.

    4. Miałem niedoleczoną grypę i przeszła w zapalenie płuc, na które od razu dostałem antybiotyki i to w końskiej dawce. Zlekceważyłem probiotyki i dorobiłem się kolejnej choroby. Jak poszedłem na kontrolę to lekarka zjechała mnie, że jestem niepoważny że tak wyjałowiłem organizm. Zapisała mi cała listę suplementów, łącznie z tymi synbiotykami. Teraz powoli dochodze do siebie i wkońcu mogę w miare normalnie jeść.

    5. Też byłam taka odważna ale tylko raz. Teraz jak wiem że będę miała brać antybiotyki, to od razu kupuję kilka zgrzewek jogurtów, a warzywa i owoce jem kilogramami. Rodzinka się śmieje że dodaję jogurt do wszystkiego.

    6. Probiotyków nie da się zlekceważyć. Mają tak dobry wpływ na zdrowie, ze same pomagają wyleczyć różne choroby. Czytałam o tym dużo jak moje córki w dzieciństwie chorowały i teraz wiem jak regulują pracę żołądka i całego układu pokarmowego. Synbiotyków nie próbowałam i mówiąc szczerze nie znam. Warto je używać?

    7. Są lepsze i dłużej działają, taka mieszanka jest o wiele skuteczniejsza. Typowy pro czy prebiotyk jest na układ pokarmowy, a synbiotyki mają wszechstronniejsze działanie. Daje je dzieciom i sama biorę nawet kiedy nie jesteśmy chorzy, bo lepiej wzmacniać układ odpornościowy niż potem wydawać mnóstwo kasy na lekarzy i leki.

    8. Ja tam nie odróżniam, probiotyk, prebiotyk, synbiotyk. Dla mnie to jedno i to samo, wiem tylko że zawsze lekarka każe je brać przy antybiotyku więc to dla mnie całkowicie normalne. Nie rozumiem jak można tego nie robić, no chyba że ktoś lubi mdłości i biegunkę przy infekcji gardła bo ja dziękuję za taką przyjemność.

    9. Synbiotyki rzeczywiście lepiej działają od zwykłych probiotyków. Widziałem już całkiem sporo w sklepach, także internetowych więc jest w czym wybierać. Po co brać dwa osobno, znaczy probiotyk i prebiotyk kiedy można jeden, mniej stresu, przede wszystkim dla dzieci. Czytałem też, że część bakterii żyje dłużej niż działa sam probiotyk, dlatego warto wziąć synbiotyk aby je zwalczyć do końca.

    10. Ok, wszystko pięknie, ale przecież wystarczy stosować typowe probiotyki i połączyć je z bakteriami z jogurtów czy innych produktów spożywczych, które je zawierają. Słyszałem gdzieś, że branie przy tym jeszcze synbiotyku nie jest konieczne.

    11. Kto ci takich bzdur naopowiadał. W życiu czegoś takiego nie słyszałam, przecież wystarczy trochę poczytać i wszędzie piszą, że synbiotyki są korzystniejsze od probiotyków, skuteczniejsze i o specjalnie wydłużonym działaniu. Na logikę wystarczy pomyśleć, jeśli coś działa dłużej to na pewno jest lepsze.

    12. Pati, zgadza się, sprawdzałam, przy synbiotykach nie odczuwałam żadnych dolegliwości i żołądek nie wariował.

    13. Lepiej jest w ogóle unikać antybiotyków, no chyba że leczenie bezwzględnie ich wymaga. Nie zdarza mi się to na szczęście często, ale jak już muszę brać, to pierwsze co kupuję to probiotyki i synbiotyki. Biorę je zawsze razem i nie pamiętam abym miał skutki uboczne po antybiotyku. Praca jelit jest uregulowana i wzmacnia się też odporność, dzięki temu jak wyzdrowieję, to nie jestem osłabiony i nie łapią mnie następne przeziębienia czy inne infekcje.

    14. Podstawa to szybkie i kompleksowe działanie zanim antybiotyk zacznie pustoszyć organizm. Idzie jak burza i nie patrzy co niszczy, sama nazwa na to wskazuje. Jak czuję że coś mnie łapie to od razu sięgam po kefirki i jogurty, a jak lekarz poleci probiotyk to pilnuję się aby nie zapomnieć wziąć. Najgorzej jest z dziećmi, tak nie lubią ich brać, że wyczuwają nawet jak rozrobię je w piciu, takie sprytne.

    15. Z dzieciakami zawsze tak jest, mają jakiś szósty zmysł. Można im tłumaczyć godzinami ze jak wezmą to brzuch nie będzie bolał, a one swoje, nie i nie. Przyzwyczajam je wcześniej, ze w zimie mogą się przeziębić, mieć katar, kaszel i jak będą brały tabletki na brzuszek, to nie będzie im niedobrze, czasami skutkuje, im starsze tym bardziej.

    16. Probiotyk probiotykowi nierówny. Czasami te najbardziej reklamowane w telewizji okazują się nic nie warte. Poszczególne szczepy bakterii mają różne działanie i muszą w odpowiedniej ilości zasiedlać jelita. Kiedyś nie wiedziałem że to ważna część układu odpornościowego, a te, jaki warto używać muszą być zawsze w kapsułkach. Powoli się rozpuszczają i nie wolno zapomnieć o właściwym odżywianiu się. Trzeba jeść wszystko to o czym autorka napisała, a korzyści z tego będą nie tylko podczas choroby.

    17. Dobrze, tylko kto zagwarantuje że te jogurty są naprawdę zdrowe. Kiedyś to jako probiotyk wystarczyło kwaśne mleko i było po problemie, a teraz jak poczytacie skład to można się przestraszyć. Pozostają rzeczywiście tabletki, a jakie to lepiej poradzić się lekarza. Zresztą w probiotykach czy synbiotykach bakterii jest miliony razy więcej niż w jogurcie za 1,5 zł, to chyba jasne.

    18. Zgadzam się, z jogurtami, zwłaszcza tymi za tanimi to lepiej uważać. Nawet do nich sypią garściami chemię, więc wątpię w te reklamy, jak to działają na układ trawienny. Dla mnie to jedna wielka ściema. Mleko od krowy to rozumiem, lecz tylko od zaufanego dostawcy. Pozostają nam tylko tabletki i kapsułki, nie wierzę że mogą zaszkodzić, bo każdy probiotyk musi przecież przejśc testy i uzyskać certyfikat zanim trafi na rynek.

    19. Takie teksty, ze probiotyki i synbiotyki nie działają rozpowszechniają przeciwnicy wszystkich leków. Natura jest ok, zgadzam się, ale we współczesnym świecie to za mało, zanieczyszczenie wody, środowiska, wszystko to niszczy nasz naturalny układ odpornościowy i bez wspomagania go nie mamy szans na poradzenie sobie z infekcjami. Antybiotyki leczą wiele chorób, ale skutkom ubocznym sami musimy przeciwdziałać. Nie odważyłbym się brać żadnych bez probiotyków, więc nie rozumiem jak można negować ich skuteczność.

    20. Kuracja antybiotykowa bez probiotyku to zabójstwo dla organizmu, można wpędzić się w jeszcze gorszą chorobę. Też uważam że niekoniecznie muszą to być następne tabletki, może być dobry jogurcik czy inne produkty z naturalnymi probiotykami, otręby, napoje itp. Jak nie wiecie co brać, to można zapytać w aptece.

    21. Kamilla, dobry pomysł, zawsze coś bez recepty się dostanie jak lekarz zapomni przypisać. Ostatnio często mi się zdarza na takiego fachowca trafić.

    22. Kłopoty z odpornością są u mnie na porządku dziennym, non stop łapię wszystkie możliwe infekcje, przeziębienie kilka razy w roku, a jak w okolicy grypa, to mam ją na sto procent. Piłem jogurty, actimele i inne, ale odporności nie dostałem. Nie lubię tabletek, ale chyba nie będę miał wyjścia, ale nie wiem co brać, lacidofil czy coś innego.

    23. Do Wito, kup sobie N1 Probiotic, najlepszy probiotyk jelitowy, pamiętaj tylko że trzeba go trzymać w lodówce. A tak w ogóle to może pomyśl o zmianie trybu życia czy odżywiania, może tu coś jest nie tak. Sprawdź czy nie jesz za mało warzyw, pora, pietruszki i błonnika pokarmowego.

    24. Nie wiem, może i tak. Ale staram się zawsze odpowiednio komponować posiłki, chyba po prostu muszę się porządnie przebadać i sprawdzić co jest nie tak. Tylko musi mnie ktoś zmusić do pójścia do lekarza, a to będzie trudne 🙂 .

    25. Probiotyki to temat na dłuższą dyskusję. Nie ma dobrego sposobu żeby dostarczyć je wyłącznie w naturalny sposób, a sam wybór to jeszcze gorsza sprawa. Najpierw trzeba określić na co mają być, czy na trawienie, czy na sprawy kobiece. Szczepów pozytywnie działających bakterii jest tak dużo że bez specjalistycznej wiedzy nikt się w tym nie rozezna.

    26. Z tymi naturalnymi to też różnie, kupując coś co ma je zawierać nigdy nie wiem co tak naprawdę jest w środku. Niby ogórki kiszone z ekologicznej uprawy, a w środku same nawozy i inne cholerstwo, to jak to ma pomóc. Dlatego bardziej ufam farmaceutykom, tutaj skład jest jasno podany, przypisuje je spec, a nawet jak nie lekarz, to farmaceuci też coś doradzą.

    27. Ja się zgadzam z Mimikiem, zsiadłe mleko is the best. Moja Babcia nic innego nie piła i dożyła prawie setki, Dziadek też. Tylko że teraz to co sprzedają jako mleko w kartonach czy plastikach nawet po 10 latach się nie zsiądzie, a do wiejskiego w większości miast nie ma dostępu.

    28. Kora, dzięki. Jak dobrze poszukasz to i w mieście znajdziesz, bynajmniej u mnie jest. Kiedyś to mleko z baniek sprzedawali z samochodu pod blokiem, do dzisiaj śni mi się po nocach, ale teraz są sklepy z ekologiczną żywnością, tam można dostać mleko prosto od krowy, zsiada się momentalnie i masz najlepszy probiotyk. W takich miejscach mają też super jogurty, nie masowa produkcja, tylko z małych zakładów mleczarskich.

    29. Z takimi twierdzeniami, że w dostepnym w sklepach nabiale nie ma probiotyków nie mogę się do końca zgodzić. Najważniejsze w takich produktach jest kilka rzeczy, świeżość, wytwórca i jego podejście do tematu, a taki probiotyczny napój można też zrobić sobie samemu. Wystarczy kupić jogurt naturalny lub zsiadłe mleko z bakteriami probiotycznymi, wlać kilka łyżek do zwykłego mleka 3,2 procent, ale tylko tego pasteryzowanego w niskiej temperaturze i pod wpływem bakterii też się zsiądzie i będzie pycha. Zawsze też warto sobie zakisić ogórki z pewnej hodowli.

    30. W sklepowych jogurtach, kefirach to bakterii jest tak naprawdę jak kot napłakał, a dodatkowo są napchane konserwantami i inną trucizną. Z tabletkami też nie lepiej, więc już nie wiem czy brać czy sobie darować.

    31. Ostatnio czytałam, że organizm sam powinien się zregenerować nawet po leczeniu antybiotykami. Dla mnie to ewidentna bzdura, bo skąd ma wziąć bakterie żyjące w jelitach, zniszczone przez antybiotyki, same z siebie się wykształcą. Wsparcie probiotyków naprawdę jest skuteczne.

    32. Przy tym co jemy probiotyki i prebiotyki są wręcz niezbędne. Prawda jest taka, że żywimy się byle czym, głównie wszystkim co jest niezdrowe, tanim żarciem z hipermarketów i fast foodami. Tylko kogo przy naszych zarobkach stać na mega ekologiczną żywność, bez sztucznych słodzików i konserwantów i tego całego g… Probiotyki, przede wszystkim te w tabletkach, pomagają uniknąć nie tylko problemów natury żołądkowej, trawiennej czy jelitowej, ale też innych czynników niszczących naszą florę bakteryjną, a infekcję można złapać wszędzie.

    33. Z tym jedzeniem to faktycznie tak jest. Jak ktoś nie wierzy to niech sobie porówna, jak ma możliwość, albo spyta lekarza ile bakterii probiotycznych jest w w kiszonkach, mleku i jogurcie, a ile w jednej dobrej kapsułce. Różnica kolosalna na korzyść kapsułek, dlatego nie ma co kombinować tylko jak je dają to trzeba brać, a nie szukać sobie wymówek.

    34. A ja kiedyś czytałem że w mleku, ogórkach i kapuście kiszonej są prebiotyki, a nie probiotyki, więc jak z tym jest?

    35. Darek, wszystko jedno jak je nazywasz. Prebiotyki to po prostu dwa w jednym, możesz sobie przeczytać wyżej dokładną definicję. Twój organizm do prawidłowego funkcjonowania potrzebuje jednych i drugich, nazwa nie ma znaczenia tylko ich jakość i skuteczność działania na wszystko z tej listy w artykule.

    36. Potwierdzam, ale zalecam większą ostrożność w doborze, nie wszystko jest tak dobre jak opisują. Składu to i tak większość z nas nie zrozumie, a na łacińskich nazwach można sobie język połamać. Dlatego najpierw do lekarza, przedstawić problem, czyli co nam dolega i jego zadaniem jest znalezienie nie tylko leku, lecz i odpowiedniego szczepu bakterii probiotycznych. Każdy działa na coś całkowicie odmiennego i udawanie mądrzejszego nie zawsze się opłaca, nie kosztem własnego zdrowia.

    Leave a Comment

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

    This div height required for enabling the sticky sidebar